R E K L A M A
ARTYKUŁY OGŁOSZENIA FIRMY
R E K L A M A
R E K L A M A

Kombajnista jechał całą szerokością drogi. 40-letni motorowerzysta zginął. Operator winny

9 miesięcy temu    12.01.2018
Bartek Nawrocki
komentarzy 0 ocen 0 / 0%
A A A

Rok pozbawienia wolności, z warunkowym zawieszeniem na 3 lata – to kara, o jaką wnioskuje prokurator dla kombajnisty, który doprowadził do śmiertelnego wypadku w sierpniu 2017 r. na drodze Krzyżanki – Skoraszewice. - To maksymalna kara z warunkowym zawieszeniem, jaka w obecnie obowiązującym porządku prawnym może zostać wobec sprawcy przestępstwa orzeczona – komentuje Jacek Masztalerz, szef gostyńskiej prokuratury. W toku podjętych czynności okazało się, że motorowerzysta, który zginął na miejscu, w momencie zderzenia z kombajnem był pod wpływem alkoholu. Jednak to nie on ponosi winę za to, co się wydarzyło.

Przypominamy - do tragicznego wypadku doszło 18 sierpnia 2017 r., na drodze z Krzyżanek do Skoraszewic (gm. Pępowo). Śmierć na miejscu poniósł wtedy 40-letni mężczyzna, podróżujący motorowerem z nastoletnią dziewczyną. Nieszczęśliwie nabił się na zamontowany z przodu kombajnu heder, na element z ostrymi końcówkami, który służy do rozdzielania zboża - KLIK. Urządzenie zajęło niemal całą szerokość drogi. - Prawdopodobnie nie doszłoby do żadnego kontaktu pojazdów, gdyby heder był z tyłu – komentował wtedy Jacek Masztalerz, prokurator rejonowy w Gostyniu.

Zaraz po wypadku prowadzono czynności wstępne w niezbędnym zakresie i nie postawiono zarzutów konkretnej osobie. Później były realizowane kolejne czynności procesowe: po wstępnych oględzinach pojazdów i miejsca zdarzenia i ustaleniu osobowych źródeł dowodowych, wystąpiono o dokumentację lekarską, uzyskano opinie dotyczące stanu technicznego zarówno motoroweru, jak i kombajnu - informuje portal www.gostynska.pl

R E K L A M A

 

Okazało się, że stan tych pojazdów nie budził wątpliwości biegłego, nie przyczynił się do zaistnienia zdarzenia. Jednocześnie biegły stwierdził, że heder był w stanie technicznym, umożliwiającym fizyczny demontaż tego urządzenia tnącego w trakcie poruszanie się po drodze publicznej. - Nie było przeszkód technicznych do ewentualnego demontażu urządzenia, gdyby taki był w tej sprawie wykonany – mówi prokurator Masztalerz. Po sekcji zwłok pokrzywdzonego pozyskano opinię toksykologiczną zakładu medycyny sądowej. Wynika z niej, że motorowerzysta był w stanie nietrzeźwości. Ustalono, że miał 0,5 promila alkoholu etylowego we krwi. Konieczna była zatem również ekspertyza z zakresu technicznej rekonstrukcji wypadków drogowych. Takiego biegłego powołał prokurator.

- Opinię uzyskaliśmy w grudniu 2017 r. Z jej treści jednoznacznie wynikało, iż osobą, która przyczyniła się do zaistnienia zdarzenia był kierujący kombajnem rolniczym. - Motorowerzysta w żaden sposób, podejmując manewry w czasie bezpośrednio poprzedzającym wypadek, nie przyczynił się do zaistnienia wypadku - wyjaśnia Jacek Masztalerz. Zarzuty z art. 177 § 1 i § 2 Kodeksu Karnego postawiono 56-letniemu kombajniście Markowi K. - Oprócz skutku śmiertelnego po stronie pokrzywdzonego motorowerzysty, był również skutek – średnie obrażenia ciała, których doznała małoletnia pasażerka motoroweru – dodaje szef gostyńskiej prokuratury. Do postawionych zarzutów podejrzany przyznał się, złożył wyjaśnienia i zadeklarował chęć dobrowolnego poddania się karze.

Po uprzednim zamknięciu śledztwa, 9 stycznia 2018 r. prokuratura w Gostyniu skierowała do sądu wniosek o skazanie kombajnisty Marka K, bez przeprowadzenia rozprawy.

[ZOBACZ WIĘCEJ TUTAJ]

R E K L A M A
+ 0 głosów: 0 (0%) 0 -
dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.
Komentarze (0)

Serwisy internetowe jarocinska.pl, zpleszewa.pl, rawicz24.pl, gostynska.pl, krotoszynska.pl nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze nie są moderowane. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane zgodnie z postanowieniami Regulaminu.

dodaj komentarzbądź pierwszy!
R E K L A M A