R E K L A M A
ARTYKUŁY OGŁOSZENIA FIRMY
R E K L A M A
R E K L A M A

Piekarczyk odchodzi. TSA zagrało w Wielkopolsce ostatni raz w legendarnym składzie

› Aktualności› Wydarzenia 6 miesięcy temu    25.03.2018
komentarzy 0 ocen 1 / 100%
A A A
 fot. www.gostynska.pl

Wielkopolska. Coś się skończyło wczoraj wieczorem w gostyńskim ośrodku kultury! Koncert TSA na tamtejszej scenie, to były historyczne godziny. Dlaczego? Właśnie w Gostyniu rockowa kapela TSA zagrała ostatni raz w legendarnym składzie, z wokalistą Markiem Piekarczykiem. Lider odchodzi. Grupa ma jednak kontynuować swoją działalność - informuje portal gostynska.pl [ZOBACZ TUTAJ]

O tym, że Marek Piekarczyk pod koniec marca przestanie być wokalistą formacji TSA mówiło się nieoficjalnie od początku 2018 r. Pożegnalny koncert odbył się właśnie w Gostyniu, chociaż nie był w ten sposób promowany. - Wiedzieliśmy, co się szykuje, że kapela zagra ostatni raz w tym składzie. Przy czym Marek Piekarczyk prosił, abyśmy tego nie nagłaśniali, nie mówili w ten sposób. A teraz już możemy - tak się zbiegło, to historyczny moment, koniec TSA z Piekarczykiem w Gostyniu - zdradził Tomasz Barton, dyrektor GOK Hutnik.

Kapela grała blisko 2 godziny, fani usłyszeli najbardziej znane utwory i ballady. Sala "Hutnika" pękała w szwach, zjechali fani z całej Polski: Jarocina, Nysy, Zamościa i innych zakątków. Dotarli też fani z Wielkiej Brytanii, z Londynu. - Bardzo nam się podoba koncert. To jest ponadczasowe, legendarne wydarzenie - mówili.

R E K L A M A

- Jeżdżę za zespołem od 1981 roku. jestem z Nysy, jestem 75 raz na koncercie TSA. Jeżdżę tylko na ich koncerty. Kocham Marka, jako wokalistę. To jest mój przyjaciel, prawie brat - przekonywał Krzysztof z Nysy. - Gdyby Mick' Jagger zaproponował mi koncert w Nowym Jorku, zafundował przelot w jedną i drugą stronę, odmówiłbym, bo w Gostyniu Marek gra – dodał.

Podczas bisów formacja wraz z publicznością zaśpiewała „piosenkę z naszych stron” pt. „Szła dzieweczka do laseczka”, a później gitarzysta Andrzej Nowak wyruszył w kierunku widowni, grając gitarowe solówki. Na zakończenie na scenie pojawili się przedstawiciele Fan Clubu TSA „Alien”, aby pożegnać Marka Piekarczyka.

- Cieszę się bardzo, że przyjechaliśmy tutaj na ten szczególny koncert. Nie mówimy głośno, co się dzieje, ale wszyscy doskonale wiedzą, jaka jest sytuacja. Rodzina Alien jest bardzo duża - sięga najdalszych krańców świata. (...) Przyjechaliśmy, aby Markowi podziękować za te wiele lat śpiewania dla nas pięknych i mądych tekstów - powiedzieli. Piekarczyk otrzymał od wiernych fanów stary mikrofon, portretowe zdjęcie, piernik (od fanów z Torunia).

- I żebyś zawsze pamiętał nasze gęby, które cię odwiedzały na koncertach TSA, przekazujemy ci księgę „Marku, dziękujemy!”, w której są nasze zdjęcia z dedykacjami dla ciebie. Możesz sobie posiedzieć kiedyś, przy kolacji i pooglądać - usłyszał wokalista TSA. Z widowni rozległo się głośne: dziękujemy, dziękujemy, dziękujemyyyyy. - To ja wam dziękuję - powiedział Marek Piekarczyk.

[ZOBACZ WIDEO] TUTAJ

R E K L A M A
+ 1 głosów: 1 (100%) 0 -
dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.
Komentarze (0)

Serwisy internetowe jarocinska.pl, zpleszewa.pl, rawicz24.pl, gostynska.pl, krotoszynska.pl nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze nie są moderowane. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane zgodnie z postanowieniami Regulaminu.

dodaj komentarzbądź pierwszy!
R E K L A M A