R E K L A M A
ARTYKUŁY OGŁOSZENIA FIRMY
R E K L A M A
R E K L A M A

Pijany i bez uprawnień uderzył w auto. Wystarczyło, żeby kierował pasażer...

› zwielkopolski24› Wielkopolska 4 miesiące temu    4.01.2019
Jakub Niewiada
komentarzy 2 ocen 0 / 0%
A A A
 fot. Uniwersalne portalu

Wielkopolska. Podczas cofania uderzył w pojazd. Okazało się, że był pijany i nie miał prawa jazdy. Samochód mógł prowadzić jego kolega.

 

R E K L A M A

 

 

Do pozornie zwykłej kolizji doszło w środę (26 grudnia) na jednej ze stacji paliw w Kościanie. Kierowca osobowego reanult podczas cofania uderzył w stojący za nim pojazd.

Kierującym okazał się być 20-letni mieszkaniec Kościana. Mężczyzna z uszkodzonego pojazdu chciał porozmawiać ze sprawcą kolizji, jednak młody kierowca był kompletnie pijany. Na miejsce została wezwana policja.

Badanie wykazało, że mężczyzna miał w organizmie 2,4 promila alkoholu. Okazało się również, że mężczyzna nie posiada uprawnień do kierowania.

 

CZYTAJ TAKŻE: Pijany mężczyzna potrącił rowerzystę z 9-letnim synem [KLIKNIJ]

 

Z 20-latkiem podróżowało dwóch pasażerów. Jeden z nich mógł zastąpić swojego pijanego kolegę, ponieważ w momencie kolizji był trzeźwy i posiadał prawo jazdy.

Pijany kierowca usłyszał zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości. Za spowodowanie zagrożenia w ruchu oraz za brak posiadania uprawnień do kierowania został ukarany mandatami.

 

R E K L A M A
R E K L A M A
+ 0 głosów: 0 (0%) 0 -
dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.
Komentarze (2)

Serwisy internetowe jarocinska.pl, zpleszewa.pl, rawicz24.pl, gostynska.pl, krotoszynska.pl nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze nie są moderowane. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane zgodnie z postanowieniami Regulaminu.

Cisza wyborcza. Możliwość komentowania została wstrzymana.
~ redaktor
4 miesiące temu 2
W zgodzie z apelem Owsika - Róbta co chceta , to robił
~ ktoś
4 miesiące temu 1
Mandaty i to wszystko?
R E K L A M A
R E K L A M A