R E K L A M A
ARTYKUŁY OGŁOSZENIA FIRMY
R E K L A M A
R E K L A M A

Podejrzany o spowodowanie wybuchu w Poznaniu miał wcześniej wypadek samochodowy

› zwielkopolski24› Wielkopolska 9 miesięcy temu    7.03.2018
komentarzy 1 ocen 2 / 100%
A A A
 fot. OSP Plewiska

Wielkopolska. Poznań. Wybuch na Dębcu. Morderstwo w Poznaniu. Wypadek drogowy. Tomasz J. Wybuch kamienicy w Poznaniu. 

R E K L A M A

 

 

Sprawa z wybuchem i morderstwem na poznańskim Dębcu nie cichnie. Teraz na jaw wyszły kolejne informacje na temat Tomasza J., mężczyzny, któremu przypisuje się wysadzenia kamienicy oraz zamordowanie żony. CZYTAJ WIĘCEJ TUTAJ [KLIKNIJ]

 

Okazało się, że mężczyzna miał poważny wypadek samochodowy na początku stycznia na drodze z Plewisk do Gołusek. Tomasz J. jechał wtedy wraz z synem, kiedy to prowadzony przez niego samochód osobowy uderzył w drzewo. Przód pojazdu został skasowany, a na miejscu pojawił się helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
 

Nastoletni syn trafił do szpitala w bardzo ciężkim stanie. Do teraz przechodzi kolejne operacje oraz rehabilitację. W wypadku Tomasz J. nie doznał obrażeń zagrażających jego życiu. Żona obwiniała męża o wypadek, w którym ucierpiał ich syn. 

Jak donoszą poznańskie media, do zdarzenia doszło po tym, jak w grudniu, żona powiedziała mu, że chcę się z nim rozwieść. W niedzielę rano w wyniku wybuchu kamienicy na poznańskim Dębcu mężczyzna został ciężko ranny. Niedługo później odnaleziono zwłoki jego żony Beaty, której przed wybuchem odcięto głowę i okaleczono ciało.

Śledczy podejrzewają, że to właśnie Tomasz J. zamordował swoją żonę, a potem chcąc zatuszować morderstwo, doprowadził do wybuchu kamienicy.

Początkowo uznaliśmy, że to typowy wypadek drogowy. Teraz, po wybuchu kamienicy, tamten wypadek nabiera nowego znaczenia. Wciąż badamy jego okoliczności - cytuje śledczych portal gloswielkopolski.pl

 

Tomasz J. przebywa aktualnie w poznańskim szpitalu z licznymi poparzeniami. Jego stan zdrowia nie pozwala na razie na jego przesłuchanie.

Jak podaje portal gloswielkopolski.pl, sąsiedzi określili mężczyznę za osobę dość gburowatą i mało towarzyską. Nie mówił "dzień dobry" i potrafił czasami trącić kogoś barkiem na klatce schodowej.

R E K L A M A
R E K L A M A
+ 2 głosów: 2 (100%) 0 -
dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.
Komentarze (2)

Serwisy internetowe jarocinska.pl, zpleszewa.pl, rawicz24.pl, gostynska.pl, krotoszynska.pl nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze nie są moderowane. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane zgodnie z postanowieniami Regulaminu.

dodaj komentarz› pokaż według najstarszych
~ 32
9 miesięcy temu ocena: 86%  2
SKĄD TAKA MSCIWOŚC I BRUTALNOSC WE WSPOŁCZESNYCH MEZCZYZNACH, WCZESNIEJ JAKI JEDEN MŁOTKIEM PROBOWAŁ ZAATKOWAC ZONE, KTORA GO ZDRADZIŁA! ROZUMIEM, ZE ZDRADA to okropna rzecz, ale nikt nie zasługuje na smierc nawet przez przez zdradę! Chyba, ze taki ktos kto chce zabic innych to moze jedynie zasługiwac, ale nawet i im wg mnie nalezy sie litosc bo to chorzy ludzie!
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Ona
9 miesięcy temu ocena: 100%  1
Ona go nie zdradziła. Byli w trakcie rozwodu. Każdy ma prawo do ułożenia sobie życia na nowo,tym bardziej ,gdy w poprzednim związku się nie układało.
R E K L A M A
R E K L A M A