ARTYKUŁY OGŁOSZENIA FIRMY

Powiesił się w piwnicy. Był problem z wezwaniem karetki

› zwielkopolski24› Wielkopolska 26 dni temu    15.11.2019
Jakub Niewiada
komentarzy 2 ocen 0 / 0%
A A A
 fot. A. Fajczyk/gostynska.pl

Wielkopolska. - Po dojeździe piwnica była otwarta. Osoba postronna prowadziła reanimację. Zgodnie z zasadami strażacy musieli przejąć czynności reanimacyjne mężczyzny - relacjonuje kpt. Marcin Nyczka, rzecznik prasowy w Komendzie Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Gostyniu.

 

 

 

 

Strażacy wczoraj (14 listopada) po południu, ok. godz. 14.10, zostali wezwani na ul. Mostową w Gostyniu do mężczyzny, który próbował popełnić samobójstwo. Wiedzieli, że dostęp do suszarni w piwnicy budynku wielorodzinnego był  utrudniony. Na miejsce wezwano także pogotowie ratunkowe i policję - poinformował portal gostynska.pl.

 

- Od dyspozytora z Centralnego Powiadamiania Ratunkowego wiedzieliśmy, że zostały powiadomione wszystkie służby - zapewnia Tomasz Banaszak, komendant powiatowy PSP w Gostyniu.

 

 

- Był znowu problem z karetką. Nie chcieli przyjąć zgłoszenia. Naszej, gostyńskiej stacjonującej przy szpitalu na miejscu nie było, pojechała do Śremu - dodaje kpt. M. Nyczka.

 

 

CZYTAJ TAKŻE: Policjant oddał strzał. Nie żyje młody mężczyzna [KLIKNIJ]

 

Po dojeździe na ul. Mostową okazało się, że piwnica została już otwarta. W tym czasie osoba postronna prowadziła reanimację mieszkańca bloku, który próbował się powiesić. Strażacy natychmiast przejęli czynności reanimacyjne przy użyciu specjalistycznego sprzętu i umiejętności, prowadzili je kilkadziesiąt minut. - Później jeszcze raz sprawdziliśmy pacjenta. Okazało się, że pojawiły się plamy opadowe. To był sygnał, że powinniśmy odstąpić od reanimacji - wyjaśnia M. Nyczka. Nie udało się uratować mężczyzny.

O tym, że na pomoc było już za późno przekonali sie także ratownicy medyczni. - Dziwnym trafem, po mniej więcej pół godzinie pojawiła się karetka pogotowia - bez lekarza - informuje rzecznik prasowy KP PSP w Gostyniu.

 

- Nasze działania  w tym momencie zakończyły się. Na miejscu zdarzenia czynności prowadziła też policja, a rodzina we własnym zakresie załatwiała lekarza, który powinien stwierdzić zgon - dodaje kpt. Marcin Nyczka.

 

 

 

 

+ 0 głosów: 0 (0%) 0 -
dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.
Komentarze (2)

Serwisy internetowe jarocinska.pl, zpleszewa.pl, rawicz24.pl, gostynska.pl, krotoszynska.pl nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze nie są moderowane. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane zgodnie z postanowieniami Regulaminu.

dodaj komentarz› pokaż według najstarszych
~ CPR
24 dni temu 2
Jak to nie było karetki? W XXI wieku w środku europy nie było pomocy medycznej w powiatowym mieście? Czy leci z nami pilot????
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Dno z mułem
25 dni temu ocena: 100%  1
no to próbował się powiesić,czy się powiesił???
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji