R E K L A M A
ARTYKUŁY OGŁOSZENIA FIRMY
R E K L A M A
R E K L A M A

Psy zaatakowały bydło. Gospodarz: - Nikt mi nie mógł pomóc

› Aktualności› Wydarzenia ponad rok temu    29.06.2017
Redakcja
komentarzy 0 ocen 0 / 0%
A A A
Andrzej Michalak pokazuje pogryzione cielakiAndrzej Michalak pokazuje pogryzione cielaki fot. Tomasz Słaboszewski

Dwa bezpańskie psy zaatakowały bydło w jednym z gospodarstw w gminie Rozdrażew (powiat krotoszyński). Pogryzionych zostało pięć cielaków.

R E K L A M A

Właściciel gospodarstwa przepędził psy (jeden jest ciemnobrązowy, przypominający rottweilera, drugi podobny do wilczura) i wezwał weterynarza, który opatrzył pogryzione zwierzęta. Zgłosił także sprawę w urzędzie, jednak urzędnicy zrobili tylko tyle co mogli, czyli przywieźli klatkę - pułapkę do łapania bezpańskich zwierząt.

- Wkurzyło mnie to, bo psy grasowały po okolicy przez kilka dni. Byki mi pożarły i nikt mi nie mógł pomóc. Dawniej się zabiło psa jak był wściekły, a teraz trzeba go złapać, zbadać. Jeździłem trzy godziny po gminie i natrafiłem na nie na Chwałkach. Zadzwoniłem po policję, ale oni też nie mogli zrobić nic więcej niż poinformować o tym gminę - opowiada mieszkaniec Dąbrowy.

Urząd Gminy w Rozdrażewie nie ma na etacie hycla. - W takich sytuacjach ustawiamy klatkę - pułapkę na psa - przyznaje Mariusz Dymarski, wójt gminy Rozdrażew. - Zdarza się, że tygodniowo urząd dostaje 2-3 telefony o bezpańskich czworonogach wałęsających się po okolicy. W tym roku do schroniska dla zwierząt w Radlinie (powiat jarociński) zawieziono już siedem psów chwyconych na terenie gminy.

- Kilka razy pomogli nam sami mieszkańcy, którzy widząc bezdomne zwierzę na swojej posesji, zamknęli bramę i uniemożliwili ucieczkę, a wtedy nasi pracownicy przyjeżdżali i wyłapywali - mówi wójt.

Złapany pies trafia do gminnego kojca, a następnie przekazywany jest do schroniska. - Chyba, że wcześniej znajdzie się jego właściciel - precyzuje włodarz. I podkreśla, że urząd nie patroluje okolic w poszukiwaniu wałęsających się czworonogów.

Niestety, odpowiedzialność zawsze spada na gminę. - Ustawowy obowiązek wyłapywania bezpańskich psów ma gmina, na terenie której błąkają się takie zwierzęta. I to ona odpowiada za szkody, które wyrządzą. Jeśli zaatakowały tak duże zwierzęta, jak cielaki, to muszą być mocno wygłodzone. Niestety, istnieje ryzyko, że w takim stanie mogą też zaatakować człowieka - mówi Katarzyna Hirszfeld-Odrowska, prezes krotoszyńskiego oddziału Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.

R E K L A M A
R E K L A M A
+ 0 głosów: 0 (0%) 0 -
dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.
Komentarze (0)

Serwisy internetowe jarocinska.pl, zpleszewa.pl, rawicz24.pl, gostynska.pl, krotoszynska.pl nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze nie są moderowane. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane zgodnie z postanowieniami Regulaminu.

dodaj komentarzbądź pierwszy!
R E K L A M A
R E K L A M A