R E K L A M A
ARTYKUŁY OGŁOSZENIA FIRMY
R E K L A M A
R E K L A M A

W Jarocinie też można się zajmować żeglarstwem

› Sport i rekreacja› Aktualności 2 miesiące temu    28.07.2018
komentarzy 3 ocen 0 / 0%
A A A

Rozmowa z Tomaszem Karolczakiem - komandorem klubu żeglarskiego „Wodniak” w Jarocinie

R E K L A M A

 

Czy w Jarocinie ma sens zakładanie klubu żeglarskiego, skoro w pobliżu niespecjalnie jest gdzie pływać? Nie wiem, ale chyba zalew w Roszkowie za bardzo się do tego nie nadaje?

- Jest sens. W 2015 roku reaktywowaliśmy Klub Żeglarski „Wodniak”, który istniał niegdyś przy Jarocińskiej Fabryce Mebli, a którego Komandorem był Zenon Michalak aktywnie nas dzisiaj wspierający w działaniach. „Stary Wodniak” miał swoją siedzibę w podziemiach amfiteatru, a współpracowało z nim m.in. jarocińskie liceum. Jako młodzieniec sam zaczynałem żeglowanie na „Optimiście” na jarocińskim stawie w Parku. Teraz jednak mamy akwen w Roszkowie, na którym jak najbardziej da się żeglować. Od 2015 roku organizujemy tam wiosną i jesienią regaty. Wszyscy, którzy na te zawody przyjeżdżają, chwalą, że w naszej okolicy jest to jeden z najlepszych akwenów pod względem wiatrowym. Nie jest on osłonięty drzewami, dzięki czemu wiatr wieje w miarę mocno i równo.

Skoro w Roszkowie rozgrywane są nawet zawody, to pewnie nie tylko je organizujecie, ale również bierzecie w nich udział. Prowadzicie zatem szkolenie żeglarskie?

- Tak. Szkolimy dzieci i młodzież, już od wieku 7-8 lat, choć nie jesteśmy klubem sportowym, nastawionym na wyczyn i wyniki. Uczymy najpierw bezpiecznego zachowania na wodzie, korzystania z kamizelek ratunkowych, a później z kamizelek asekuracyjnych. Staramy się również wpajać zasady ekologii, współpracy w grupie. Chcemy być klubem rodzinnym, w którym cała rodzina będzie mogła miło spędzać czas.

Ile osób w klubie zajmuje się szkoleniem i ilu macie chętnych?

- W naszym klubie jestem zarówno komandorem, jak i trenerem. W tej chwili zostało nam dwóch małych adeptów sztuki żeglarskiej tzw. „Optimiściarzy” i jedna załoga klasy 420. Reszta nam wyrosła i odeszła. Prowadzimy nowy nabór. Mamy już trójkę kandydatów, dzieciaków do klasy „Optimist”. Zobaczymy co dalej. Chcemy się szerzej pokazać i udowodnić, wbrew obiegowej opinii, że żeglarstwo nie jest sportem elitarnym i strasznie drogim. Wszystkich chętnych zapraszamy. Wystarczy chcieć żeglować.

Jakim sprzętem dysponuje klub żeglarski „Wodniak”?

- W hangarze, który udostępnia nam Powiat Jarociński, trzymamy nasze łodzie i przyczepy do nich oraz osprzęt. Mamy jedną starszą i trzy nowe żaglówki klasy „Optimist”. Na sprzęcie tej klasy szkolą się najmłodsi. Praktycznie można już pływać na tych łódeczkach w wieku 7 lat. Mamy również łódeczkę klasy „Bławatek”, podarowaną nam przez pana Bukowskiego. To jest bardzo uniwersalna żaglówka polskiej konstrukcji. Można na niej pływać z żaglem, ale też z wiosłami. Świetnie nadaje się do rekreacyjnego żeglowania. Posiadamy też trzy żaglówki klasy 420. To jest klasa międzynarodowa, przygotowująca do startów w olimpijskiej klasie 470. Jest jeszcze dwuosobowa żaglówka klasy Cadet, podarowaną przez Pana Zenona Michalaka.

Czy jest to sprzęt typowo sportowy?

- Prawie wszystkie z wymienionych łódek, może poza „Bławatkiem”, nadają się głównie do pływania sportowego, ale można również żeglować na nich turystycznie. Wiadomo, dzieci lubią brać udział w regatach, rywalizować, zdobywać trofea. To im umożliwiamy. Ale chcemy też, aby czerpały radość z samego pływania.

Przed chwilą powiedział Pan, że umożliwiacie starty w zawodach. W ilu i jakich startujecie?

- Startujemy w regatach klubowych Kaliskiego Okręgowego Związku Żeglarskiego, czyli w Kobylej Górze, Ostrowie Wlkp., na Szałe koło Kalisza, w Gołuchowie, no i w Roszkowie. Są to zawody w ramach cyklu Pucharu Żeglarskiego Południowej Wielkopolski. W Roszkowie odbędą się 29 września.

Jak wyglądają takie zawody żeglarskie w Roszkowie? Ile uczestników bierze w nich udział?

- Jest to impreza jednodniowa. Bierze w niej udział z reguły około 30-40 zawodników. Do tego dochodzą opiekunowie, rodziny, zaplecze. Czasami dochodzi w sumie do 100 osób. Dzięki współpracy z harcerzami, starostwem, burmistrzem, możemy nad zalewem rozstawić namioty. Dzięki współpracy z harcerzami, starostwem, burmistrzem, Jarocińską Agencją Rozwoju, Bankiem Spółdzielczym w Jarocinie i innymi sponsorami, także prywatnymi, możemy zorganizować te regaty, a także mamy nagrody i upominki dla uczestników. Każdy, nawet jeśli przypłynie ostatni, dostaje przynajmniej dyplom. W organizacji regat pomagają nam też inne instytucje, np. Państwowa i Ochotnicza Straż Pożarna (OSP Jarocin i OSP Ludwinów) zabezpiecza nam zawody. Ponadto organizują pokazy udzielania pomocy tonącym. W tym roku zapowiedzieli także pokaz udzielania pierwszej pomocy z wykorzystaniem fantomów. Również Komenda Powiatowa Policji, która w trakcie regat będzie prowadziła pogadanki o bezpieczeństwie nad wodą.

Wydaje się, że żeglarstwo, to sport sezonowy. Kojarzy się głównie z okresem letnim. Z pewnością da się pływać też wiosną i jesienią. A co żeglarze robią zimą?

- Nauka żeglowania to nie tylko praktyka. Trzeba też wiedzieć, jak zachować się na wodzie. Nawet w jednoosobowej łódce należy umieć współgrać z innymi użytkownikami akwenu. Nie wystarczy umieć sterować łódką. Na wodzie też obowiązują przepisy, których należy przestrzegać, aby żeglowanie było bezpieczne. Zatem zimą się szkolimy, a od wiosny, do późnej jesieni pływamy. Zimą dbamy o nasz sprzęt. Trzeba przyjechać do hangaru, naprawić jakiś odprysk, czy choćby łódkę wypucować.

Wspominał Pan o tym, że nie nastawiacie się tylko na sport, ale przede wszystkim na promocję żeglarstwa w formie turystyczno – rekreacyjnej. Czy jeśli zgłosi się do Was jakiś amator żeglarstwa, to pomożecie mu np. pożeglować na zalewie roszkowskim?

Jeśli ktokolwiek lubi żeglarstwo, chciałby spróbować swych sił i zwróci się do nas, to jeśli tylko będzie taka możliwość, zawsze pomożemy. Nie zajmujemy się natomiast wynajmem sprzętu.

Jak zatem możecie zachęcić do uprawiania żeglarstwa i odwiedzenia Waszego klubu?

- Moim zdaniem żeglarstwo jest najpiękniejszym sportem, choć z pewnością piłkarz, czy siatkarz albo inny sportowiec powie to samo o swojej dyscyplinie. Jeśli ktoś czuje sympatie do żeglarstwa, to zachęcam do odwiedzenia naszego fanpage’u na facebooku, gdzie można zobaczyć relacje z regat. Tam też umieszczone są dane do kontaktu z nami.

R E K L A M A
+ 0 głosów: 0 (0%) 0 -
dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.
Komentarze (4)

Serwisy internetowe jarocinska.pl, zpleszewa.pl, rawicz24.pl, gostynska.pl, krotoszynska.pl nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze nie są moderowane. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane zgodnie z postanowieniami Regulaminu.

dodaj komentarz› pokaż według najstarszych
~ KdF
2 miesiące temu ocena: 100%  4
Roszków do żeglowanie może nie do końca, ale szkolenie jak najbardziej. Wielkim problemem są jednak wędkarze którzy są zdania że zbiornik ten stworzono TYLKO dla nich, i przepłynięcie żaglówką w ich pobliżu jest wielkim ryzykiem. Zalew jest bardzo wąski i przy halsowanu nie ma możliwości zachowania bezpiecznej odległości od wędek. Wielki szacunek dla tych którym się chce zajmować w ten sposób młodzieżą.
odpowiedz oceń komentarz
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Klub Żeglarski "Wodniak" Jarocin
19 dni temu 3
Już jutro zorganizujemy kolejne regaty na zalewie w Roszkowie. Nie zdażyło nam się, aby ktokolwiek wędkujący podczas regat jak i podczas treningów negatywnie zareagował na nasze żeglowanie. Co więcej, wędkarze dopingują naszych zawodników i interesują się jak im idzie. Odległość od wędek jest na spokojnie zachowana, nawet gdy płynie Omega, ponieważ wędkarze nie robią problemu i przysuwają je. :) Serdecznie zapraszamy do obejrzenia takiego zachowania na żywo, łódki będą na wodzie od ok. godziny 12. Pozdrawiam serdecznie, w imieniu klubu Klaudia Karolczak :)
~ pegaz
2 miesiące temu ocena: 100%  2
Jest jeszcze Jaraczewo, gdzie też wiatr nieraz mocno wieje . Życzę powodzenia.PS. wędkować można tylko "sportowo" .= brak wędkarzy.
~ Moczykije
2 miesiące temu ocena: 75%  1
Wędkarze to zabójcy ryb. ;)
R E K L A M A