ARTYKUŁY OGŁOSZENIA FIRMY
R E K L A M A

Zdziczałe psy sieją postrach

› Aktualności miesiąc temu    25.10.2017
Redakcja
komentarzy 0 ocen 0 / 0%
A A A
 fot. lm.pl

Do dwóch ataków dzikich psów doszło w Skansenie Bicz pod Koninem. Jedno zwierzę padło, a drugie ma ciężkie rany. Ucierpiały także inne zwierzaki. Owce i kozy mają

Po pierwszym ataku dwa tygodnie temu, w którym dzikie, albo wygłodniałe psy zagryzły 8-letnią kozę Marysię o zdarzeniu poinformowano Urząd Gminy w Starym Mieście. Władze obiecały zająć się sprawą.

Niestety dziś doszło do kolejnego ataku. - Opiekunka zwierząt weszła do lam i kóz. Usłyszała szczek. Pobiegła zobaczyć co się dzieje i widziała uciekające cztery psy, różnej wielkości – mówi Marta Mikuła ze Skansenu Bicz. Pogryzione zostały tym razem kozy i owce. Mają poranione uszy i nogi. Musiały być operowane. Jedna z kóz najprawdopodobniej nie będzie słyszała, inna jest w tak ciężkim stanie, że może nie przeżyć.

- Serce boli. Nie wiemy co dalej będzie, czy nie będą miały wścieklizny, bo te psy pewnie nie są szczepione. Jest teraz strach o zwierzęta, ale też o ludzi. Nie wiadomo, czy dziecko idąc na przystanek nie zostanie zaatakowane przez takiego psa – podkreśla Mikuła.

Jak informuje portal lm.pl. - Ryszard Nawrocki, wójt Starego Miasta podkreśla, że o „incydencie” nic nie wiedział. - To dla mnie zaskoczenie. Miałem wczoraj sołtysa Bicza i nic mi o tym nie mówił. Jeżeli jest taki przypadek to zareagujemy. Będę monitorował tę sprawę i pytał co dalej się z tym dzieje – mówi Nawrocki.

O pierwszym zgłoszeniu, podobnie jak o dzisiejszym ataku wiedział natomiast Piotr Wawrzyniak, inspektor w Urzędzie Gminy Stare Miasto. Sprawę zna i jak podkreśla, na każdy sygnał reaguje. - Mieliśmy zgłoszenie, że biegają dzikie zwierzęta. Przekazałem to do pana, z którym współpracujemy. Każdy ma czas ograniczony i może tak wyszło, że nie mógł wyjechać w teren. Nie mamy wypracowanych procedur. Może trzeba będzie sprecyzować zasady działania – mówi Wawrzyniak.

Dziś, zaledwie kilka godzin od zgłoszenia ponownego ataku okazało się, że wałęsające się po okolicy psy mają właściciela. - W toku postępowania dało się ustalić właściciela i nie jest on z naszej gminy, a z gminy Tuliszków. Wystosujemy do nich pismo w związku z interwencjami i szkodami, żeby tamta gmina też zadziałała – mówi Wawrzyniak.

Inspektor zamierza również o sprawie powiadomić komendanta komisariatu w Starym Mieście, ale też policję w Tuliszkowie – informuje portal lm.pl.

R E K L A M A
R E K L A M A
+ 0 głosów: 0 (0%) 0 -
dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.
Komentarze (0)

Serwisy internetowe jarocinska.pl, zpleszewa.pl, rawicz24.pl, gostynska.pl, krotoszynska.pl nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze nie są moderowane. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane zgodnie z postanowieniami Regulaminu.

dodaj komentarzbądź pierwszy!
R E K L A M A
R E K L A M A