Dostosuj wydruk

Ponad 100 osób przez 5 godzin szukało zaginionego mężczyzny

Ponad 100 osób przez 5 godzin szukało zaginionego mężczyzny

Wielkopolska. Przez 5 godzin trwały poszukiwania zaginionego mężczyzny z Kobylina (powiat krotoszyński).

 

 

 

 

W działaniach poszukiwawczych w terenie w sumie brało udział 75 policjantów, 13 członków grupy poszukiwawczo - ratowniczej "Szukamy i Ratujemy" z Ostrowa Wlkp., 10 strażaków z OSP Mosina, 12 strażaków z OSP Kobylin oraz psy tropiące - poinformował portal krotoszynska.pl [ZOBACZ ZDJĘCIA Z AKCJI TUTAJ][KLIK]

 

Zaginienie starszego mężczyzny zgłosiła rodzina. Policjanci zdecydowali, by w poszukiwania zaangażować grupę poszukiwawczo-ratowniczą SIR z Ostrowa Wlkp.

 

- Poziom poszukiwań zakwalifikowano jako pierwszy, oznaczającu zagrożenie dla życia i zdrowia.  Dlatego zdecydowaliśmy o wszczęciu zakrojonych na szeroką skalę poszukiwaniach. Poprosiliśmy o pomoc grupę poszukiwawczo - ratowniczą SIR z Ostrowa Wlkp i postawiliśmy na nogi całą komendę - mówi Piotr Szczepanik, rzecznik prasowy krotoszyńskiej policji.

 

W poszukiwaniach użyto SIRobus - mobilne centrum koordynacji poszukiwań, z którego prowadzone były główne działania.  

 

CZYTAJ TAKŻE: Jest umowa na drugą część obwodnicy miasta [KLIKNIJ]

 

- Po przeprowadzeniu wywiadu stwierdzono, że mężczyzna poruszał się na rowerze. Powołaliśmy sztab, ratownicy SIR i SIRobus przyjechali na miejsce poszukiwań, rozpytaliśmy rodzinę i okolicznych mieszkańców. W międzyczasie funkcjonariusze policji odnaleźli rower, którym poruszał się zaginiony mężczyzna. Od tego miejsca rozpoczęły się poszukiwania. Za pomocą SIRobusa i aplikacji stworzonej do poszukiwań koordynowaliśmy działania  - mówi Błażej Busza ze stowarzyszenia "Szukamy i Ratujemy".

 

Kilkanaście hektarów pól podzielono na sektory, w które wysłano grupy poszukiwawcze. W sumie w akcji brało udział 110 osób i 4 psy tropiące.

 

- Współpracujemy z SIRi zostaliśmy poproszeni o pomoc w poszukiwaniach. Przyjechaliśmy z psami ratowniczymi, dronem do poszukiwań z powietrza i quad do poszukiwań w terenie - mówi Krystian Jankowiak z SGRT OSP Mosina.

 

Na miejsce zadysponowano również strażaków z OSP Kobylin. Skoordynowane działania, zaangażowanie wielu osób i sprawnie przeprowadzona akcja zaowocowały szczęśliwym finałem poszukiwań.

Mężczyzna został odnaleziony cały i zdrowy na skraju pola kukurydzy. Po przebadaniu go przez ratowników medycznych nie stwierdzono konieczności hospitalizacji. Mężczyzna wrócił do rodziny.

- Dziękuję wszystkim osobom zaangażowanym w poszukiwania - strażakom z OSP Mosina, OSP Kobylin, ratownikom z SIR oraz policjantom - mówi Piotr Szczepaniak.

 

 

autor: Redakcja

Źródło:

Dodano: 2019.08.11

zwielkopolski24.pl Copyright © 2007 - 2019 Południowa Oficyna Wydawnicza
redakcja: ul. Kasprzaka 1a, 63-200 Jarocin, 62 747 15 31