ARTYKUŁY OGŁOSZENIA FIRMY

Bardzo drogi lek to dla Antosia jedyna nadzieja!

› zwielkopolski24› Wielkopolska 16 dni temu    14.10.2020
Redakcja
komentarzy 0 ocen 0 / 0%
A A A

Wielkopolska. Antoś Grzesiak walczy z guzem pnia mózgu! Razem z nim jego dzielna armia. Dziś dla tego niezwykle dzielnego chłopca jedyną szansą jest eksperymentalny lek, który z powodzeniem przeszedł pierwsze testy w USA. Pierwszy miesiąc leczenia rodzice sfinansowali sami, ale pieniądze się kończą - o zbiórce poinformował portal zpleszewa.pl. 

 

 

 

Choroba od miesięcy zabiera nam nasze dziecko, wyciąga ręce po jego życie! błagamy Was o pomoc – o to, abyście razem z nami zawalczyli o życie naszego synka. Pieniądze potrzebne są na „już”, bo terapia musi być kontynuowana.Lekarze z Niemiec i Szwajcarii nie mają wątpliwości – tylko te leki dadzą nam czas, aby zawalczyć o Antka! To obecnie jedyna nadzieja... – mówią zrozpaczeni rodzice.

 

 

Antek ma 7 lat. Zawsze wszędzie go było pełno, był ciągle w ruchu, wciąż z ukochaną piłką. W połowie marca spadł ze schodów. Na szczęście nie stało się nic niepokojącego – otrzepał się i dziarsko powiedział, że po prostu się poślizgnął. Jednak to był moment, w którym rodzice zaczęli go uważniej obserwować. Któregoś dnia zauważyli, że Antek nie jest w stanie zrobić nawet tak banalnego ćwiczenia jak jaskółka. Nie był w stanie złapać równowagi i stać na jednej nodze. Nie potrafił poprowadzić piłki, a parę dni wcześniej grał z dziadkiem i wszystko mu wychodziło. Ale wtedy nawet w najczarniejszych snach nie przychodziło im do głowy, że przyczyna może być tak poważna.

 

Badania krwi nie wykazały niczego niepokojącego, dlatego szukali dalej.

 

CZYTAJ TAKŻE: 18-latek bez prawa jazdy przewoził dwoje pasażerów. To jednak nie koniec [KLIKNIJ]

 

Dostaliśmy skierowanie do laryngologa i neurologa. Drugi dokładnie zrobił Antkowi wszystkie badania i powiedział, że powinniśmy natychmiast jechać do szpitala! W tamtej chwili dotarło do mnie, że dzieje się coś bardzo niedobrego. Łamał mi się głos i gdy zadzwoniłem do żony – zdołałem wydusić tylko, żeby spakowała nam torbę, bo jedziemy z Antkiem do szpitala.

 

Po wielu badaniach okazało się, że Antek ma złośliwego glejaka IV stopnia. To jeden z najzłośliwszych guzów mózgu. Nieoperacyjny i przez to śmiertelnie niebezpieczny. Na całym świecie nie ma ratunku. Nie ma metody leczenia tego typu guza.

 

Terapia, o którą dziś walczymy jest w fazie eksperymentu, ale dla nas jest jedyną nadzieją… W USA daje już pierwsze obiecujące efekty, a my chcemy wierzyć w to, że zadziała również w przypadku Antosia! Kiedy widzimy, jak choroba zmienia nasze dziecko, jak próbuje nam odebrać Antosia, pękają nam serca. Nie możemy bezczynnie czekać – musimy zrobić wszystko, by ratować jego życie. Musimy wykorzystać każdą możliwą metodę… Prosimy, pomóż nam!

 

 

POMÓŻCIE ANTOSIOWI. WYSTARCZY, ŻE DORZUCICIE SIĘ DO ZBIÓRKI. KAŻDA ZŁÓTÓWKA SIE LICZY! 

LINK DO ZBIÓRKI DOSTĘPNY TUTAJ 

 

+ 0 głosów: 0 (0%) 0 -
dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.