ARTYKUŁY OGŁOSZENIA FIRMY

Uratowali życie koledze z boiska. Ten mecz wygrali razem!

› zwielkopolski24› Wielkopolska 5 miesięcy temu    24.12.2019
komentarzy 0 ocen 2 / 100%
A A A
Mariusz Rybarczyk, sierż. szt. Piotr Przybylski, st. sekc. Mateusz Grabarek i Wojtek Bociański. To oni uratowali życie koledze z boiskaMariusz Rybarczyk, sierż. szt. Piotr Przybylski, st. sekc. Mateusz Grabarek i Wojtek Bociański. To oni uratowali życie koledze z boiska fot.  P. Góralczyk

Wielkopolska. - Gdy ratujesz życie koledze, emocje są nie do opisania – mówi st. sekc. Mateusz Grabarek z KP PSP w Pleszewie.

 

 

 

 



Jako zawodowy strażak z dramatycznymi sytuacjami spotykał się już wielokrotnie. W czerwcu tego roku, wraz z drużyną pleszewskich strażaków, zwyciężył na Ogólnopolskich Mistrzostwach w Ratownictwie w Ramach Kwalifikowanej Pierwszej Pomocy. Wiedzy i umiejętności mu nie brakuje. Sam jednak przyznaje: To była zupełnie inna sytuacja - czytamy na zpleszewa.pl. 

 

Mecz 9. kolejki Futsal Ligi pomiędzy „Blokami” a „Amatorami” w gołuchowskiej hali. Emocji nie brakuje. Jednak za chwilę – te sportowe – zejdą na drugi plan. Mateusz Grabarek – zawodnik ekipy „Bloków” w drugiej połowie meczu właśnie jest na ławce zawodników. Nagle szum, poruszenie. Siedzący na ławce zawodnik przeciwnej drużyny – Adam – zasłabł. Traci przytomność. Koledzy z boiska ruszają na pomoc piłkarzowi. Wśród nich strażak PSP Mateusz Grabarek.

 

 

CZYTAJ TAKŻE: Schował 70 gramów metamfetaminy pod dziecięcą zjeżdżalnią [KLIKNIJ]

 

Mariusz Rybarczyk, sierż. szt. Piotr Przybylski, st. sekc. Mateusz Grabarek i Wojtek Bociański. To oni uratowali życie koledze z boiska


Mateusz, jako najbardziej doświadczony ratownik, szybko ocenia stan poszkodowanego kolegi. Podejmuje decyzje. Masaż serca, sztuczne oddychanie. Razem z nim o życie młodego piłkarza walczą nauczyciel z Zespołu Szkół Usługowo-Gospodarczych w Pleszewie Mariusz Rybarczyk, sierż. szt. Piotr Przybylski z Komendy Powiatowej Policji w Pleszewie oraz Wojtek Bociański – strażak z OSP w Gołuchowie

 

– Zadzwoniłem do kolegi z OSP, żeby przywiózł z remizy automatyczny defibrylator i torbę medyczną – mówi Wojtek Bociański. W czwórkę prowadzą resuscytację krążeniowo-oddechową. - Masaż serca, sztuczne oddychanie. Po kilku cyklach krążenie wróciło. Później Adam znów przestał oddychać. Znów masaż serca po kilku cyklach oddech wrócił – wspomina kolejne chwile Mateusz Grabarek.

 

 

Na miejsce dociera sprzęt z OSP. - Podłączyliśmy elektrody. Mateusz założył rurkę ustno-gardłową – mówi Wojtek Bociański. - Chłopaki uciskali, ja udrażniałem drogi oddechowe, wentylowałem. Zmienialiśmy się przy masażu serca, to naprawdę jest wyczerpujące, to trwało około 20 minut – dodaje Mateusz. Defibrylator czterokrotnie próbuje przywrócić prawidłową pracę serca Adama. Na szczęście w końcu się to udaje – serce mężczyzny zaczyna pracować, a po chwili wraca też oddech. – Taki sprzęt to teraz podstawa w akcjach ratunkowych – przyznaje Mateusz. Na miejsce dociera karetka z Kalisza.

 

 

+ 2 głosów: 2 (100%) 0 -
dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.
Komentarze (0)

Serwisy internetowe jarocinska.pl, zpleszewa.pl, rawicz24.pl, gostynska.pl, krotoszynska.pl nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy. Komentarze nie są moderowane. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane zgodnie z postanowieniami Regulaminu.

Możliwość komentowania została wyłączona.