Reklama

Reklama

Afera mleczna. Tym razem wojewódzka zatrzymała 12 osób

Opublikowano: 1 stycznia 2021 20:12
Autor: Agata Fajczyk

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości

Reklama

Wracamy do „afery mlecznej” w Spółdzielni Mleczarskiej w Gostyniu, która jeszcze się nie zakończyła i zatacza coraz szersze kręgi. Śledztwo, które zaczęło się w połowie 2019 roku wciąż trwa.

Policjanci z Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu, w porozumieniu z poznańską prokuraturą okręgową, w grudniu 2020 r. zatrzymali kolejne osoby, podejrzane o to, że mogły współuczestniczyć w tym oszustwie. Wszystkim postawiono identyczne zarzuty wyłudzenia i oszustw, popełnionych na szkodę spółdzielni (art. 286 KK).

Przypomnijmy - proceder polegał na rozcieńczaniu mleka wodą, zawyżaniu wskazań urządzeń pomiarowych i wyłudzaniu pieniędzy ze spółdzielni mleczarskiej. Te praktyki prowadziły również do oszukiwania rolników.

Dolewanie wody do mleka wody, montaż specjalnych urządzeń w cysternach, stało się sposobem na zawyżanie ilości mleka dostarczanego cysternami do „mleczarni”, a także na fałszowanie wskazań urządzeń pomiarowych i sztuczne zawyżanie ilości odbieranego mleka. W ten sposób wyłudzano pieniądze z zakładu. 

- Spółdzielnia wypłacała rolnikom wyższe kwoty niż powinna, potem rolnicy dzielili się nimi z nieuczciwymi pracownikami spółdzielni - opisywał ustalenia śledczych Andrzej Borowiak, rzecznik prasowy komendanta wojewódzkiego policji w Poznaniu.

Według informacji zebranych przez policjantów podejrzani, powiązani w różnych konfiguracjach personalnych, mogli działać w ten sposób kilka lat. Straty wyrządzone spółdzielni mogą sięgnąć kilku milionów złotych.

Na początku grudnia, w ciągu trzech dni, zatrzymano kolejnych 12 osób związanych z oszustwem. Wśród nich było 4 rolników, którzy brali udział w procederze oraz 8 kierowców, którzy odbierali od nich mleko. Zatrzymani zostali przesłuchani.

- Wszystkim postawiono zarzuty wyłudzenia i oszustw, popełnionych na szkodę spółdzielni - identyczne jak w przypadku poprzednich zatrzymań. Po przesłuchaniach, po przedstawieniu im zarzutów osoby te zostały zwolnione. Nie było podstaw, aby jakąkolwiek z tych osób odprowadzać do aresztu - poinformował mł. insp. Andrzej Borowiak.

Z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu dowiedzieliśmy się, że większa część z zatrzymanych nie przyznaje się do postawionych zarzutów. Prokurator prowadzący sprawę zastosował wobec 12 osób wolnościowe środki w postaci zabezpieczenia mienia.

We wrześniu 2019 r. zostały przedstawione zarzuty pierwszym zatrzymanym. Dotychczas materiały dowodowe i zarzuty objęły łącznie blisko 40 osób. Większość podejrzanych w tej sprawie i dotychczas zatrzymanych przyznała się do oszustwa. Za tego rodzaju przestępstwo grozi kara do 10 lat więzienia.

Czy w tym przypadku mamy do czynienia ze zorganizowaną grupą przestępczą?

Jak kolejne zatrzymania komentują zarządzający Spółdzielnią Mleczarską w Gostyniu?

O tym w kolejnym numerze „Życia Gostynia”

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (3)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 16 dni temu | ocena +3 / -0

    Były mieszkaniec

    Gostyń i wydział śledczy z Poznania powinien by przeorać od samego początku w latach jeszcze od 1950 roku a w szczególności ubezpieczenia. zwierząt .i jego machlojki A co do afery mlecznej to dziś to wszystko można nazwać w taki sposób - gostyńskie zło się zemściło i ogarnęło wstydem cały powiat. Jako były dziś mieszkaniec powiatu gostyńskiego to należy uważać, że w Gostyniu głupota szalała od dawna a obecnie to się uwidoczniło. Borek Wlkp też był szaleńczy co wspólnie wyrządzili, że dziś jest afera mleczna. Wstydziliście się za kogoś to teraz sami się wstydźcie za siebie.

  • 17 dni temu | ocena +3 / -3

    Jan

    I niby to rolnicy tacy biedni

  • 18 dni temu | ocena +7 / -0

    Były mieszkaniec

    Ta sprawa z dolewaniem wody do mleka to już miała miejsce za komuny - widocznie tak zostało. Dolewanie wody do mleka za komuny miało miejsce również w innych mleczarniach jak np. w Borku Wlkp.