ARTYKUŁY OGŁOSZENIA FIRMY

Marcel leci z rodzicami do USA. Są pieniądze na operację!

› zwielkopolski24› Wielkopolska 27 dni temu    20.01.2020
komentarzy 4 ocen 0 / 0%
A A A
 fot. krotoszynska.pl

Wielkopolska. Siedmiomiesięczny Marcel Samol z Krotoszyna choruje na złośliwego guza mózgu.

 

 

 

Tysiące ludzi zaangażowało się w pomoc małemu Marcelkowi z Krotoszyna. Udało się uzbierać ponad 3 mln 600 tys. zł potrzebne na operację i leczenie Marcelka w Stanach Zjednoczonych. 

 

Gdy Marcel Samol z Krotoszyna miał 6 miesięcy jego rodzice usłyszeli wyrok - chłopiec ma guza mózgu. Więcej o sprawie pisaliśmy TUTAJ. 

 

- Medulloblastoma, nowotwór, guz mózgu… Rozpacz jest tym większa, że w Polsce lekarze proponują tylko chemię. Zgodziliśmy się, synek cały czas ją przyjmuje, jednak ona nie wyleczy Marcela. To leczenie paliatywne… - opowiadali zrozpaczeni rodzice Marcela - Karolina i Artur.

 

 

Nadzieja przyszła ze Stanów Zjednoczonych. Marcelek z Krotoszyna miał szansę na operację i leczenie w klinice w USA. Do tego potrzebne były jednak ogromne pieniądze - ponad 3 mln 600 tys. zł. 

Rodzice małego Marcelka z Krotoszyna się jednak nie poddali. I zaczęli szukać pieniędzy na leczenie synka.

 

 - Błagamy o pomoc, o szansę dla naszego dziecka. Wiemy, że kwota jest astronomiczna, leczenie w Stanach niezwykle drogie… Jednak jeśli byśmy nie podjęli próby, nigdy byśmy sobie nie wybaczyli. Nie możemy czekać, patrzeć, jak nasze dziecko odchodzi w agonii. Będziemy walczyć do utraty tchu. Prosimy, bądźcie z nami, bądźcie z Marcelkiem - apelowali na portalu siepomaga.pl, gdzie zorganizowano zbiórkę na leczenie Marcelka. 

 

 

W pomoc małemu Marcelkowi z Krotoszyna zaangażowały się tysiące ludzi. Wpłacano pieniądze, rozkręcano licytacje na grupie facebookowej "Licytacje dla Marcelka", organizowano eventy.

Udało się. W ciągu zaledwie kilkunastu dni uzbierano potrzebną kwotę.

 

CZYTAJ TAKŻE: Australia płonie. Jarociniacy także walczą z żywiołem [KLIKNIJ]

 

Marcel z Krotoszyna leci do USA

Teraz Marcel Samol z Krotoszyna i jego rodzice lecą do stanów. 

 

- Wylot mamy w niedzielę o 16.00 z Warszawy. Lecimy do Chicago, gdzie nocujemy i w poniedziałek lecimy z Chicago do Columbus. Tam nas odbiera transport medyczny i zawozi nas do szpitala - opowiada Karolina Brenk, mama Marcelka z Krotoszyna.

 

To jednak dopiero pierwszy etap walki o życie Marcelka. Pieniądze nadal są potrzebne. Marcelek i jego rodzice w Stanach Zjednoczonych spędzą kilka miesięcy.

 

- To jest kwota, która jest za 85 dni hospitalizacji Marcela w szpitalu, za chemię, za autoprzeszczep i za operację usunięcia resztek. I to jest tylko za to - mówi Karolina Brenk. 

 

Każdy dodatkowy dzień w szpitalu będzie kosztował ogromne pieniądze, dlatego też zbiórki i licytacje nadal trwają. 

 

 

+ 0 głosów: 0 (0%) 0 -
dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.